Rekonstrukcja rządu potwierdziła tylko klęskę dotychczasowej polityki wobec organizacji pozarządowych (Kliknij). Próbowaliśmy wielokrotnie – m.in. na łamach Biuletynu #proteNGO – zwracał uwagę na to, że sprawy idą w złym kierunku (np. Kliknij). O konieczności reform było zresztą wiadomo jeszcze przed 2015 (Kliknij) i dojściem PIS do władzy, i to m.in. pod hasłem zmian w systemie współpracy. Zmiany i owszem nastąpiły, ale chyba tylko na gorsze. Ale aby naprawić system nie wystarczy tylko rozliczyć nieprawidłowości (to oczywiście też trzeba zrobić). Nie ma co rozpaczać nad rozlanym mlekiem. Teraz trzeba postarać się nie powtórzyć błędów. Dlatego kilka pomysłów jak działać dalej.
Autor: Piotr Frączak
Wydaje się, że dalej tak jak było być nie może. Bez zasadniczej reformy wszelkie działania naprawcze mogą w wielu wypadkach tylko pogłębiać chaos prawny, słabości społeczeństwa obywatelskiego i marnotrawstwo środków publicznych przekazywanych do organizacji. Oczywiście ktoś może twierdzić, że diagnoza ta nie jest słuszna, że wszystko jest ok. Prawo w zasadzie jest w porządku potrzeba tylko drobnych korekt. Społeczeństwo jest silne i potrzebuje tylko więcej konkursów, a środki przekazywane do organizacji rzeczywiście wprowadzają oczekiwane zmiany. Jeżeli jest ktoś, kto tak uważa to chętnie wysłuchałbym dowodów na te tezy. Dla mnie jest oczywiste, że tak nie jest. System opiera się na kilku minach (np. VAT, CIT), na kilku patologicznych mechanizmach (np. patologie 1,5% PIT, wspieranie aktywności obywatelskiej pod pozorem zlecania zadań) i na coraz większym uzależnieniu od administracji. Administracja udaje, że wspiera organizacje pozarządowe, wolontariat czy filantropię finansując działania wspierające (np. szkolenia, doradztwo), które często w żaden sposób nie przyczyniają się do realizacji zamierzonych celów. Gdyby ktoś chciał, zapraszam do dyskusji. Czas to wyjaśnić ostatecznie.
Strategia długofalowa
Przede wszystkim potrzebna jest strategia, polityka rządu. I to nie przede wszystkim po to, by coś dodatkowo zrobić, ale po to by nie robić więcej tych samych błędów. W kontekście problemów z budżetem, kolejnych kryzysów nie stać nas na strategię „siej a nóż coś wyrośnie”. I nie chodzi o to by mniej środków z budżetu trafiało do organizacji. Chodzi o to by z jednej strony te same, a nawet większe, środki, przekazane organizacjom przynosiły realne korzyści społeczne. Z drugiej by państwo ułatwiło samoorganizacje i finansowanie, poza budżetem, działań, na które nie starczy pieniędzy publicznych. Bo samoorganizacja społeczna – szczególnie wobec pojawiających się nowych kryzysów – jest wartością samą w sobie i to chyba o większym znaczeniu niż realizowanie przez organizacje zlecanych zadań.
Po co strategia – tyle ich było i nic? Po to aby było jasne, tak dla administracji jak i społeczeństwa,
- po co są organizacje o statusie pożytku publicznego,
- po co są przedsiębiorstwa społeczne
- po co rady działalności pożytku publicznego
- czym się różnią organizacje prowadzące działalność pożytku publicznego od nich jako podmiotów ekonomii społecznej,
- dlaczego wspiera się bardziej podmioty ekonomii społecznej niż organizacje obywatelskie, organizacje harcerskie bardziej niż inne działające na rzecz czasu wolnego dzieci i młodzieży, uniwersytety ludowe a nie inne centra kształcenia ustawicznego, wolontariat a nie członkostwo w organizacjach, koła gospodyń tylko wiejskich a nie także miejskich itd.
Takich pytań, na które nie znamy odpowiedzi, jest wiele. A przecież to one decydują o ewentualnych ulgach podatkowych, możliwości otrzymywania części podatku, ogłaszanych konkursach itp. Pytanie dlaczego tak jest jak najbardziej zasadne.
Nowy system prawny
Wbrew dominującej narracji, ustawa o działalności pożytku publicznego była pełna wad (pisałem o tym nieraz) już w chwili uchwalania, a od tego czasu więcej pewnie w niej popsuto niż naprawiono. Nie ma doskonałych aktów prawnych, ale akurat ten wymaga poprawek właściwie w każdym z rozdziałów, a pewnie i znacznej większości paragrafów. Nie potrzebujemy nowelizacji, potrzebujemy nowego namysłu jak wzmocnić aktywność obywateli, ułożyć relacje z administracją, zapewnić siłę niezależnym organizacjom. Pierwsze przymiarki były robione (patrz dokumenty przygotowane dla OFOP-u Kliknij) teraz należy – mając na uwadze powyżej sugerowaną strategię – trzeba zacząć pracować – wspólnie z organizacjami – nad konkretnymi rozwiązaniami.
Działania bieżące
Te prace nad strategią i powiązanym z nią systemem prawnym trzeba podjąć już dzisiaj, ale to nie znaczy, że wszystkie inne prace trzeba odłożyć ad acta. Są problemy, które mogą być rozwiązane szybko i z korzyścią dla wszystkich. Muszą one być jednak nie protezami, które zgodnie z zasadą „prowizorka jest najtrwalsza” utrudnią oczekiwaną zmianę systemową.
Oto kilka zmian, które możliwe są tu i teraz. Nie są znaczącym obciążeniem dla budżetu, mogą wykazać dobrą wolę koalicji rządzącej i jednocześnie wspomagać prace nad rozwiązaniami systemowymi.
- Wprowadzenie możliwości szybkiej rejestracji stowarzyszeń w oparciu o wzorzec statutu – S24 (Kliknij). Tu tylko trzeba dokończyć wieloletni proces, gdzie wszyscy się zgadzają, że pomysł jest dobry, tylko Ministerstwo Sprawiedliwości, które od lat podobno nad tym tematem się pochyla, próbuje odsuwać decyzję w czasie.
- Urealnienie podatku CIT dla organizacji pozarządowych (Kliknij). Obecnie propozycja rządowa (co ważne Ministerstwa Finansów) jest wpisana do planu legislacyjnego rządu. Organizacje mają trochę inną propozycję, trochę dalej idącą, ale dotyczy to tej samej kwestii i jest krokiem w tym kierunku – można to doprecyzować na etapie konsultacji lub pracy w Sejmie. Problem, że ta nowelizacja jest wstrzymywana z powodu zupełnie innych rozstrzygnięć. Wystarczy więc wprowadzić ją jako osobną nowelizację.
- Reforma Rady Działalności Pożytku Publicznego (a przy okazji może i lokalnych, i regionalnych RDPP) i to zarówno jeśli chodzi o jej reprezentatywność jak i kompetencje. Jeżeli chcemy, aby Rada była ciałem, które ma opiniować, chociażby planowane rozwiązania prawne dotyczące pożytku publicznego, powinniśmy zadbać o jej skład i kompetencje (Kliknij). Chodzi o to by sektor był reprezentowany (wybór lub delegacja a nie nominacja) w sposób niezależny od administracji. To akurat można przetestować od zaraz, bez zmiany prawa i dopiero potem uregulować ustawowo np. w najbliższej nowelizacji Udppiw.
- UEPiK. Jesteśmy w trakcie reformy uproszczonej ewidencji przychodów i kosztów (Kliknij). Przepisy wejdą w życie od nowego roku, ale potrzeba dobrego rozporządzenia inaczej cała zmiana będzie tylko fikcją uproszczenia. Organizacje mają swoją propozycję. Tu Ministerstwo Finansów i Przewodniczący Komitetu ds. Pożytku Publicznego mogą wspólnie z organizacjami wypracować rozwiązanie, które zadowoli wszystkich, ale w pierwszej kolejności te najmniejsze, najbardziej społeczne organizacje.
Lista jest długa propozycji, które już się pojawiły lub w dużej mierze są przygotowane jest wiele. Trzeba tylko po pierwsze mieć wizje zmian, a tego rządowi do tej pory brakowało. Po drugie chęć pracowania z organizacjami, a to nie oznacza ani pracowania organizacjami (tak dotychczas pracuje RDPP i grupy robocze), ani pracowania za organizacje (jak w przypadku tzw. małej nowelizacji Udppiw). Tylko i aż tyle.


