Proces legislacyjny

W procesie legislacyjnym ma prawo wziąć udział każdy obywatel. Jednak by móc to zrobić, trzeba mieć informacje, że coś się w legislacji danego obszaru dzieje oraz podstawową wiedzę dotyczącą procesu legislacyjnego, by wiedzieć, kiedy i jak można się włączyć w ten proces.
Zgodnie z Art. 95 Konstytucji „Władzę ustawodawczą w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują Sejm i Senat”, co w sposób szczególny zwraca naszą uwagę na proces stanowienia prawa w parlamencie. Jednak inicjatywa ustawodawcza (zgodnie z Art. 118 Konstytucji) przysługuje nie tylko posłom i Senatowi, ale także Prezydentowi Rzeczypospolitej, Radzie Ministrów, a także grupie co najmniej 100 000 obywateli mających prawo wybierania do Sejmu. Szczególną rolę w tym procesie w praktyce spełnia rząd, który nie tylko „zapewnia wykonanie ustaw”, ale też w znacznym wymiarze – poprzez inicjatywę ustawodawczą – aktywnie bierze udział w tworzeniu systemu prawnego. Stąd proces tworzenia prawa wewnątrz rządu jest – z punktu widzenia całego procesu legislacyjnego jako jego element – bardzo istotny.
Tekst niniejszy nie jest tekstem prawniczym, jest próbą spojrzenia na system prawny z punktu widzenia działacza społecznego.

Autor: Piotr Frączak

Proces legislacyjny na etapie rządowym

1. Założenia do projektu

Założenia do projektu ustawy zostały wprowadzone do polskiego porządku prawnego (nieobowiązujący już regulamin pracy Rady Ministrów) jako obligatoryjny element procesu legislacyjnego w 2009 r. Istotą założeń do projektu ustawy miał być ich opisowy charakter i poprzedzenie pracy nad ustawą konsultacjami dotyczącymi zdefiniowania problemu, który miał ten akt prawny rozwiązać, oraz zasadności zastosowania interwencji legislacyjnej (czy zmiany ustawowe są konieczne, czy może problem da się rozwiązać w inny sposób). Pomysł był taki, że intencje resortu zgłaszającego pomysł na zmianę przepisów prawnych są poddawane dyskusji (konsultacjom na wczesnym etapie), a następnie przerabiane już na akt prawny przez legislatorów z Rządowego Centrum Legislacji.

1 czerwca 2016 r. rząd zmienił Regulamin pracy Rady Ministrów, m. in. zrezygnowano właśnie z zasady tworzenia ustaw na podstawie założeń, chociaż pozostawiono taką możliwość. Od tego czasu jednak tylko w bardzo nielicznych przypadkach tę możliwość wykorzystano (zob. Udział organizacji pozarządowych w procesie stanowienia prawa i tworzenia polityk publicznych). Można więc uznać za nadal aktualną konstatację, że „w praktyce ten etap prac legislacyjnych skasowano. Tym samym zubożono prace diagnostyczne i analityczne nad projektami aktów prawnych. Zlikwidowano też jeden etap konsultacji publicznych i społecznych oraz opiniowania” (za: Podsumowanie zmian w sposobie tworzenia prawa oraz wnioski z obserwacji procesu legislacyjnego w okresie od 10 września do 10 grudnia 2016

Komentarz: Ścieżka wykorzystująca formę „założeń do projektu ustawy” niewątpliwie komplikowała rządowy proces legislacyjny (por. wykres dot. wpisania projektu założeń do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów), jednak zwiększała społeczne zainteresowanie udziałem w pracach legislacyjnych. Równocześnie, przynajmniej w teorii, umożliwiała zastopowanie – na wczesnym etapie – prac legislacyjnych nad projektami, które budziły wątpliwości co do celowości regulacji danej sfery lub co do wybranej formy przyjętego rozwiązania. W przypadku prawa dla organizacji pozarządowych – wątpliwości co do potrzeby konkretnej regulacji może budzić procedowana obecnie ustawa o sprawozdawczości organizacji pozarządowych, z kolei zastrzeżenia co do przyjętych w projekcie rozwiązań ustawa o ekonomii społecznej.

2. Wykaz prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów

Zanim podmiot uprawniony do opracowania projektu (zwany również „organem uprawnionym”, „organem wnioskującym”, „autorem projektu” – są nimi tzw. ministrowie resortowi, właściwi ze względu na obszar, którym się zajmują, Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz inne podmioty upoważnione przez Prezesa Rady Ministrów lub na mocy odrębnych przepisów prawa) na podstawie odpowiednich przesłanek (np. obowiązek nałożony przez Konstytucję, wdrożenie lub wykonanie prawa Unii Europejskiej, realizacja orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, przyjętych strategii lub programów) przystąpi do pisania projektu ustawy, powinien dokonać oceny przewidywanych skutków społeczno-gospodarczych oraz złożyć wniosek o wprowadzenie projektu ustawy do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów.

Wykaz prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów daje obywatelowi możliwość dowiedzenia się, że rząd będzie regulował ustawowo dany obszar życia społecznego. Znajdziemy tam następujące informacje:

  1. numer projektu (ważny na dalszym etapie prac legislacyjnych),
  2. tytuł projektu (często niewiele mówiący),
  3. organ odpowiedzialny za opracowanie projektu,
  4. osoba (imię, nazwisko, stanowisko lub funkcja) odpowiedzialna za opracowanie projektu,
  5. organ odpowiedzialny za przedłożenie projektu RM (najczęściej ten sam, co w pkt 3),
  6. planowany termin przyjęcia projektu przez RM,
  7. przyczyny i potrzeba wprowadzenia rozwiązań planowanych w projekcie oraz
  8. istota rozwiązań ujętych w projekcie.

Komentarz: Warto przypomnieć, że na tym etapie (zanim któryś z przedstawicieli rządu siądzie do pisania projektu ustawy) obywatel (także ten zorganizowany) nie jest całkowicie bezradny. Po pierwsze może złożyć petycję, w której proponować może prawne uregulowanie danego obszaru (por. Ustawa z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach). Po drugie może w momencie pojawienia się w wykazie prac legislacyjnych ustawy, którą jest zainteresowany, zgłosić zainteresowanie pracami nad projektem założeń projektu ustawy, projektem ustawy lub projektem rozporządzenia (zob. Ustawa z dnia 7 lipca 2005 r. o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa). Z tej drugiej możliwości właściwie się nie korzysta, co jest jednym z dowodów na to, że ustawa o działalności lobbingowej nie spełnia swoich funkcji.

3. Opracowanie projektu ustawy

Powyżej opisaliśmy, jak wygląda w teorii proces legislacyjny na poziomie rządowym, zanim na stronie RCL pojawi się „projekt ustawy” (może być to „projekt ustawy zmieniający ustawę”, czyli tzw. nowelizacja). Pytanie, jak to wygląda w praktyce? Bo przecież pomiędzy momentem, gdy „ktoś” zacznie zastanawiać się, czy wpisać projekt ustawy do wykazu prac legislacyjnych, a stworzeniem projektu ustawy, jest czas pracy koncepcyjnej. Ten „ktoś”, to formalnie oczywiście najczęściej odpowiedni minister. Ale przecież minister ma urzędników, doradców, którzy uczestniczą w podejmowaniu tej decyzji. Jest to więc – w zasadzie – proces prowadzony wewnątrz resortu, w istocie niedookreślony z punktu widzenia przepisów prawa (nawet tych niebędących prawem powszechnie obowiązującym, jakim jest Regulamin Pracy Rady Ministrów).

Podjęcie przygotowania projektu ustawy musi wynikać z jakichś przesłanek (np. z obowiązku nałożonego przez Konstytucję, wdrożenia lub wykonania prawa Unii Europejskiej, realizacji orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, przyjętych strategii lub programów), musi też być poprzedzone dokonaniem oceny przewidywanych skutków społeczno-gospodarczych i wnioskiem o wprowadzenie projektu ustawy do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów. Odpowiednio sporządzony tekst projektu i uzasadnienia projektu może trafić do dalszych etapów procesu legislacyjnego.

Tak oto etap przed wpisaniem projektu ustawy do wykazu prac legislacyjnych, a także etap przed pojawieniem się projektu ustawy, jest czasem dość tajemniczym. Teoretycznie jest to czas na stwierdzenie, czy taka interwencja prawna jest potrzebna, na prace w ramach resortu nad konkretnymi rozwiązaniami i na zgłaszanie się instytucji zainteresowanych danym projektem do udziału w pracach nad ustawą.

Komentarz: Warto tu zwrócić uwagę, że niektóre projekty ustaw (np. tzw. ustawy COVID-owe) trafiają właściwie jednocześnie do wykazu prac legislacyjnych i na stronę RCL-u, na której czasem pojawiają się nawet wcześniej (sic!) – dla przykładu wpisany na stronie RCL-u 7.07.2021 r. Projekt ustawy o wsparciu realizacji zadań państwa w przypadku wystąpienia stanu zagrożenia życia lub zdrowia ludności zamiast numeru z wykazu prac ma adnotację „W trakcie wpisu”. To na tym – niedookreślonym proceduralnie – etapie, odpowiadającym etapowi pracy nad założeniami, przesądza się o głównych kierunkach zmian ustawowych, a także proponowanych rozwiązaniach. Oczywiście często rząd chciałby skorzystać z wiedzy organizacji i ekspertów na tym etapie (jeżeli nie chce, to świadczy o tym, jak „poważnie” traktuje swoją rolę). W tym celu musi odwoływać się do różnych niedookreślonych prawnie form działania. A to powołuje specjalne zespoły (tak jest np. w przypadku Zarządzenia nr 8 Przewodniczącego Komitetu ds. Pożytku Publicznego z dnia 25 listopada 2020 r. w sprawie powołania Zespołu roboczego do spraw reformy systemu zlecania zadań publicznych), a to korzysta z pracy gremiów doradczych rządu nad projektami ustaw niewpisanymi do wykazu prac legislacyjnych (tak było np. z pracą zespołu RDPP w sprawie Rady Dialogu Obywatelskiego), a to organizuje coś, co określa się mianem np. „prekonsultacji”.

Kiedyś krążyła anegdotka o tym, jak to minister zapewniał sobie konsultacje założeń ustawy poprzez spotkanie z kolegami przy stoliku w restauracji sejmowej. Trudno się oprzeć wrażeniu, że ciągle ten najważniejszy element decyzji o tworzeniu i kierunkach nowego aktu prawnego zależy w zbyt dużym stopniu od widzimisię decydenta lub jego doradców. To też moment, kiedy możliwe jest – właściwie bez żadnej społecznej kontroli – prowadzenie działań lobbingowych. A to z punktu widzenia interesu publicznego i działań organizacji monitorujących proces stanowienia prawa jest niebezpieczne.

4. Uzgodnienia, konsultacje publiczne lub opiniowanie

To najważniejszy z punktu widzenia zaangażowania obywateli element procesu stanowienia projektów prawa na etapie rządowym. Etap ten składa się z trzech odrębnych procesów, tj. uzgodnień, konsultacji publicznych i opiniowania, przy czym Regulamin pracy Rady Ministrów nie określa kolejności ich przeprowadzania, pozostawiając to do wyłącznej decyzji organu wnioskującego, który może zdecydować również o ich łącznym procedowaniu.

Komentarz: Tu pojawia się po raz kolejny brak jednolitego pomysłu na sposób pracy nad ustawami w rządzie. Logika zakładałaby jakiś proces, w którym projekt ustawy jest najpierw dyskutowany w rządzie, potem poddany opiniowaniu przez odpowiednie ciała dialogu, a następnie tak wypracowany projekt powinien zostać poddany konsultacjom społecznym, które tu traktowane mogłyby być jako tzw. „ostatnie oko”, czyli wyłapanie tych słabości i niedoróbek dokumentu, które nie zostały dostrzeżone na etapach wcześniejszych. To procedura wygodna dla administracji, ale ograniczająca w znacznym stopniu rolę obywateli w tym procesie. Można wyobrazić sobie inną sekwencję. Najpierw konsultacje publiczne – projektodawca sprawdza, co myślą obywatele, wykorzystuje uwagi, które zazwyczaj są bardzo różnej wagi, przygotowuje lepszą wersję, którą przekazuje do opiniowania odpowiednim ciałom dialogu, reprezentującym pewne grupy społeczne (np. pracodawców, związki zawodowe, samorządowców, organizacje pozarządowe itp.). Sprawdza w ten sposób, czy jest społeczna zgoda na proponowane rozwiązania. Tak przygotowany projekt trafia do uzgodnień resortowych, gdzie te rozwiązania się dopracowuje. Takich sekwencji można zaprojektować więcej (matematycznie, jeśli użyjemy wszystkich trzech możliwości, będzie sześć prostych scenariuszy) i każda ma swoje zalety i wady. To, co się przyjęło w praktyce, jest chyba wersją najgorszą…

W praktyce uzgodnienia, konsultacje i opiniowanie (o ile korzysta się ze wszystkich trzech możliwości) stosuje się równolegle. Co więcej, wygląda to tak, jakby zarówno projektodawcy, jak i ci, do których kieruje się projekt ustawy, nie do końca widzieli różnicę pomiędzy tymi trzema procesami. Ponieważ nas najbardziej interesuje konsultowanie i opiniowanie (w których obywatele i ich organizacje mogą najpełniej wziąć udział), przyjrzyjmy się tym procesom bliżej.

Dokumentacja

Z chwilą przedstawienia projektu ustawy do uzgodnień, konsultacji publicznych lub opiniowania organ wnioskujący udostępnia go w RPL (Rządowy Proces Legislacyjny). Oprócz projektu ustawy udostępnieniu w RPL podlegają również wszelkie dokumenty dotyczące prac nad projektem (w tym np. zgłoszenia zainteresowania pracami nad projektem wniesione w trybie przepisów o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa – tzw. zgłoszenia lobbingowe). Dokumenty, które wpływają do projektu ustawy, powinny być zamieszczane na bieżąco.

Komentarz: Jak już wspominaliśmy, na tym etapie w zasadzie nie pojawiają się „zgłoszenia lobbingowe”, co wynika nie tylko z niedoskonałości ustawy z dnia 7 lipca 2005 r. o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa, ale też z faktu, że zrezygnowano praktycznie z prac nad założeniami do projektów ustaw. Czas między wpisem do planów legislacyjnych rządu a pojawieniem się projektu jest zazwyczaj krótki, a zainteresowani zapisami ustawy mogą brać udział w konsultacjach publicznych ustawy, które rozpoczynają się zazwyczaj tuż po pojawieniu się projektu ustawy.

Projekt ustawy przedstawiany jest wraz z pismem przewodnim (tu podkreśla się, że zasadne jest, aby organ wnioskujący oddzielnie opracował pismo przewodnie w przypadku uzgodnień, konsultacji i opiniowania) na stronie RCL-u i wysyłany do podmiotów wykazanym w rozdzielniku (praktykuje się to także w konsultacjach, choć tu nie ma takiego obowiązku).

Pismo przewodnie zazwyczaj zawiera m.in. takie informacje:

  • podstawę prawną skierowania projektu do uzgodnień, konsultacji publicznych lub opiniowania, numer pod którym projekt ustawy został wpisany do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów ,
  • termin na zajęcie stanowiska, który powinien uwzględniać przedmiot, zakres i objętość projektu, zakres podmiotów, na które oddziałuje, oraz pilność sprawy. Termin ten powinien być wyznaczany indywidualnie dla każdego projektu ustawy, nie może być on jednak krótszy niż 21 dni od udostępnienia projektu. Dodatkowo o ile „skutki nieprzedstawienia stanowiska nie wynikają z przepisów odrębnych”, organ wnioskujący może zawrzeć w piśmie przewodnim klauzulę, że nieprzedstawienie stanowiska w wyznaczonym terminie uzna za uzgodnienie treści projektu lub przedstawienie opinii pozytywnej, a w przypadku konsultacji publicznych – za rezygnację z przedstawienia stanowiska.

Warto zwrócić uwagę na ten ostatni zapis, który czasem jest nadużywany (np. w konsultacjach projektu ustawy o sprawozdawczości organizacji pozarządowych), gdy próbuje się wmówić organizacjom, że niezabranie głosu w konsultacjach oznaczać będzie akceptację projektu. Czasem w listach przewodnich pojawia się prośba o opiniowanie, kiedy jest to zaproszenie do udziału w konsultacjach (tak było np. w przypadku konsultacji projektu ustawy o ekonomii społecznej). To pomieszanie pojęć wzmacniane jest tym, że oba te procesy traktowane są jednakowo i dzieją się w tym samym czasie. Co to oznacza dla organizacji? Konfuzję. RDPP raz, bodaj przy okazji ustawy o Narodowym Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, wyraźnie powiedziała, że nie może opiniować ustawy, która równocześnie jest w konsultacjach. Dlaczego? Bo przecież organizacje reprezentowane w radzie w tym czasie przedstawiały stanowiska. Byłoby to więc albo powielanie stanowiska organizacji, albo reprezentowanie stanowiska innego, niż uczestniczących w pracach rady organizacji. I tak źle, i tak niedobrze.

Uzgodnienia

Projekt ustawy podlega obligatoryjnym uzgodnieniom z członkami Rady Ministrów oraz z Szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, a także z Rządowym Centrum Legislacji, ale tylko pod względem prawnym. Jak sama nazwa mówi, chodzi o proces uzgodnień w ramach rządu, więc nas mniej interesuje, choć przecież zdarzały się sytuacje, gdy inne ministerstwa miały poglądy zbieżne ze stanowiskiem organizacji pozarządowych.

Konsultacje

Zasadą jest przeprowadzenie procesu konsultacji publicznych, który jest nakierowany na pozyskanie stanowisk podmiotów spoza sektora organów i instytucji państwowych. Organ wnioskujący przedstawia projekt ustawy do konsultacji publicznych, biorąc pod uwagę treść projektu oraz uwzględniając inne okoliczności, w tym znaczenie projektu, jego skutki społeczno-gospodarcze, stopień jego złożoności oraz pilność.

W ramach konsultacji publicznych organ wnioskujący przedstawia projekt ustawy organizacjom społecznym lub innym zainteresowanym podmiotom albo instytucjom, których opinia jest pożądana z uwagi na treść projektu ustawy.

Przedstawiając projekt ustawy w ramach konsultacji publicznych, organ wnioskujący może skierować pismo wraz z projektem do wybranych podmiotów bądź może skierować jedynie pismo z informacją, iż toczą się prace legislacyjne dotyczące projektu ustawy, który to projekt jest powszechnie dostępny w Biuletynie Informacji Publicznej Rządowego Centrum Legislacji, w serwisie Rządowy Proces Legislacyjny (RPL), albo może na swojej stronie internetowej zamieścić informację o toczących się pracach legislacyjnych nad danym projektem wraz ze wzmianką o możliwości zgłaszania uwag przez podmioty zainteresowane.

Komentarz: Teoretycznie organ wnioskujący, ustalając zakres konsultacji publicznych, powinien kierować się wytycznymi ustalonymi przez Radę Ministrów lub jej organ pomocniczy. W chwili obecnej, jak czytamy na stronie RCL-u, nie funkcjonują wytyczne, które stanowiłyby odrębny dokument określający sposób prowadzenia konsultacji publicznych, istnieje co prawda wypracowane kiedyś w partnerstwie rządu z organizacjami „Siedem Zasad Konsultacji”, dostępnych na stronie internetowej Ministra Administracji i Cyfryzacji oraz stare wytyczne, ale to raczej jedynie odwołanie się do dobrej praktyki.

Opiniowanie

Organ wnioskujący przedstawia projekt ustawy w ramach procesu opiniowania poza odpowiednimi agendami rządowymi także podmiotom, które posiadają prawo opiniowania projektów na podstawie odrębnych przepisów. W szczególności jeśli przepisy projektu ustawy dotyczą problematyki objętej zakresem działania komisji wspólnej Rządu i przedstawicieli samorządu terytorialnego, kościołów, partnerów społecznych (związki zawodowe i organizacje pracodawców) lub innych podmiotów, organ wnioskujący kieruje taki projekt do zaopiniowania przez właściwą komisję wspólną.

Komentarz: Do zadań Rady Działalności Pożytku Publicznego (art. 35 pkt 2 ust 2) należy wyrażanie opinii o projektach aktów prawnych oraz programach rządowych związanych z funkcjonowaniem organizacji pozarządowych oraz działalnością pożytku publicznego oraz wolontariatu. Dodatkowo art. 5c na ministrów nakłada obowiązek zasięgnięcia opinii Rady Działalności Pożytku Publicznego przed opracowaniem, w zakresie swojej właściwości, resortowych programów wspierania rozwoju organizacji pozarządowych oraz podmiotów wymienionych w art. 3 ust. 3. Udział ciał dialogu w procesie stanowienia prawa mógłby, i chyba powinien, być znaczący. Jednak wymaga to zrozumienia istoty tego procesu po obu stronach i tworzenia silnej reprezentacji, w naszym przypadku, sektora pozarządowego.

Zestawienie uwag

Efektem tych trzech procesów jest prezentacja na stronie RCL-u tabeli, w której znajduje się zbiorcze zestawienie zgłoszonych uwag, wraz ze stanowiskiem projektodawcy wobec zgłaszanej propozycji.

Komentarz: Ponieważ zestawienie dotyczy łącznie tych trzech procesów, a wydzielenie tych uwag ze względu na to, czy zgłoszone były w ramach konsultacji, opiniowania czy uzgodnień, tak jak np. przy ustawie o fundacjach rodzinnych – nie jest regułą. Pozornie wygląda to tak, jakby głos Ministerstwa i przysłowiowego Kowalskiego, małej organizacji i Rady Działalności Pożytku Publicznego traktowane były jednakowo.

5. Dalsze prace nad projektem

Możliwości dalszych konsultacji

Na podstawie zgłoszonych uwag organ wnioskujący przygotowuje kolejną wersję projektu. Gdy uwag jest dużo lub wymagają dalszej dyskusji, wnioskodawca projektu może zorganizować konferencję uzgodnieniową – jeżeli uzna, że jej przeprowadzenie przyczyni się do właściwego prowadzenia procesu uzgodnień lub opiniowania. Do udziału w takiej konferencji zaprasza instytucje zgłaszające uwagi w ramach uzgodnień i opiniowania, ale też może doprosić osoby i instytucje biorące udział w konsultacjach publicznych. Może też dla tych ostatnich zorganizować specjalną konferencję.

Co więcej, w przypadku gdy w wyniku któregoś z procesów (opiniowania, uzgodnień lub konsultacji) projekt ustawy ulegnie zasadniczym zmianom, organ wnioskujący może powtórzyć procesy uzgodnień, konsultacji i opiniowania (wszystkich lub tylko niektórych).

Komentarz: Oczywiście wszystkie te działania wnioskodawca może podjąć, ale nie musi. Ostatnio, dla przykładu, z przypadkiem konferencji uzgodnieniowej, na którą zaproszono osoby i instytucje biorące udział w konsultacjach, mieliśmy do czynienia przy okazji projektu ustawy o fundacjach rodzinnych (jednak nadal nie ma informacji o jej przebiegu)

Przyjęcie przez Radę Ministrów

Dalszy ciąg prac legislacyjnych to już sprawa rządu. Wnioskodawca w zależnosci od treści aktu może kierować go do poszczególnych Komitetów (patrz ilustracja). O ile projekt został zmieniony, organ wnioskujący z zasady przedstawia go członkom Rady Ministrów, Szefowi Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Prezesowi Rządowego Centrum Legislacji, w celu potwierdzenia treści projektu (tzw. procedura ponownej akceptacji).

W efekcie uzgodniona treść projektu ustawy (ewentualnie ze stwierdzeniem rozbieżności stanowisk pomiędzy organem wnioskującym a członkami Rady Ministrów, Szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów czy Prezesem Rządowego Centrum Legislacji) trafia pod obrady Rady Ministrów i, o ile projekt zostanie przyjęty, Prezes Rady Ministrów zgodnie z art. 34 ust. 2 Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej kieruje go do Marszałka Sejmu. Zaczyna się etap parlamentarny.

Komentarz: Ten element procesu wyjęty jest spod kontroli społecznej. Nie oznacza to, że na tym etapie nie może się zdarzyć nic, co zaskoczyłoby tych, którzy brali udział w opiniowaniu i konsultacjach. Mieliśmy przykłady, gdy ostateczny projekt przesłany do Sejmu znacząco różnił się od konsultowanego, a zmiany te nie wynikały bezpośrednio ze zgłoszonych w trakcie uzgodnień, opiniowania i konsultacji uwag. Tak było z nowelizacją ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie w 2010 roku, gdy do Sejmu trafił projekt z dodanymi zupełnie nowymi rozwiązaniami – inicjatywą lokalną i partnerstwem społeczno-publicznym, czy z ustawą o Narodowym Instytucie Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego z roku 2017, w której projekcie nie tylko zmieniono nazwę dodając – ni z gruszki, ni z pietruszki – nazwę Narodowy Instytut Wolności, to jeszcze wprowadzono tak kluczowe –  co nie znaczy, że dobre – rozwiązanie prawne, jakim jest Komitet ds. Pożytku Publicznego.

Wielkość tekstu
Kontrast